Dziś jest: Sobota 23 września 2017, imieniny: Tekli i Bogusława
Nowiny Przelewickiej Gminy
Czyste Powietrze
Włóczykije Pojezierza
Sesja Rady Przelewice
System gospodargki odpadami
Polska w liczbach

Obsługa techniczna
ALFA TV

Piszą o nas

 

 



 



Nie wpuścili norek na fermę

24Kurier - Nie wpuścili norek na fermę

Przelewice. Protest mieszkańców przeciwko budowie fermy norek przybiera na sile. Dziś (12 lipca) rano udaremnili kolejną próbę transportu zwierząt na budowaną przez przedsiębiorcę z Danii fermę, posadowioną zaledwie 150 metrów od domów i w bliskim sąsiedztwie Ogrodu Dendrologicznego.

Blokada dróg dojazdowych do budowanej fermy norek rozpoczęła się w środę wieczorem. Wtedy też mieszkańcy powstrzymali pierwszy transport zwierząt. Ażeby nie dopuścić do kolejnych wyznaczyli warty, które pełnią dyżur całą dobę. W piątek rano inwestor podjął kolejną próbę zasiedlenia fermy norkami. I tym razem warty wykazały się czujnością.

- Wyjeżdżałem rano do pracy i otrzymałem informację od naszych informatorów z Rościna w gminie Myślibórz o wyjeździe z tamtejszej fermy transportu z norkami. Wsiadłem w samochód. Za jakiś czas nadjechał samochód dostawczy, a także inwestor ze swoją przedstawicielką. Zatrzymałem się na środku drogi. Ruszyli w moim kierunku i zaczęli mnie spychać. W tym czasie poinformowałem telefonem innych uczestników blokady. Nadjechały kolejne samochody.

Transport z norkami dotarł zaledwie do bramy głównej zakładu. Tam stał wóz strażacki. Rozległy się syreny. Przybyło wielu mieszkańców. Wkrótce pojawiła się policja, straż gminna. wezwano lekarza weterynarii - relacjonuje Krzysztof Margel, sołtys Przelewic.

Determinacja mieszkańców przyniosła pierwszy pozytywny efekt. W obliczu ostrego sprzeciwu inwestor zaproponował gminie rozmowy i wyszedł z inicjatywą odsprzedaży praw wieczystego użytkowania gruntu, na którym buduje fermę.

- Nie dopuściliśmy do rozładunku zwierząt w naszej miejscowości. Duńczyk w końcu skapitulował i odesłał zwierzęta do Rościna. Inwestor chyba uświadomił sobie, że ma małe szanse na realizację planów i zaproponował gminie odkupienie prawa wieczystego użytkowania terenu przeznaczonego pod fermę - powiedział „Kurierowi" Marek Kowalczuk ze stowarzyszenia Przelewice Wspólna Sprawa.

Wójt Marek Kibała podjął negocjacje z duńskim przedsiębiorcą. Wzięli w nich udział także przedstawiciele stowarzyszenia. Podczas rozmów padła kwota, za jaką Duńczyk byłby skłonny odsprzedać grunt - 3 miliony złotych. Jest to kwota bardzo wysoka zważywszy na fakt, iż inwestor zakupił ten teren za 300 tysięcy złotych. Co prawda poczynił pewne nakłady, ale wiele wskazuje na to, że inwestycja jest samowolą budowlaną. Nadto, jeżeli potwierdzą się przypuszczenia, że pod wylewkę betonową został użyty pokruszony azbest, trzeba będzie ponieść koszt rekultywacji terenu.

Prawdopodobnie rozmowy będą kontynuowane w poniedziałek.

Andrzej Łapkiewicz

Na zdjęciu:Tym samochodem dostawczym przywieziono do Przelewic norki.


 


Ferma norek na dziko

Teren na którym miałaby powstać ferma norek nie jest objęty planem przestrzennego zagospodarowania. Rada Gminy, chcąc powstrzymać inwestycję, przyjęła uchwałę o sporządzeniu takiego planu, oczywiście z zakazem inwestycji uciążliwych dla środowiska. Gmina w szybkim tempie przeprowadziła konkurs, wybrała firmę architektoniczną, która ma sporządzić taki plan. Jest nadzieja, że będzie on przyjęty na dziewięć miesięcy. Atutem gminy w sporze z inwestorem jest fakt, iż uchwałę podjęto zanim ten otrzymał decyzję o warunkach zabudowy. Inwestor nie daje jednak za wygraną.

- W Boże Ciało (30 maja) zjechał do Przelewic ciężki sprzęt i zaczęła się rozbiórka starych budynków. W ciągu trzech dni z zabudowy pozostała jedynie hałda gruzu - powiedział „Kurierowi" Krzysztof Margel, sołtys Przelewic.

Jeden z budynków pokryty był płytami betonowo -  azbestowymi. Mieszkańcy mówią, że również te płyty zostały zmielone i splantowane razem z pozostałym gruzem. Kawałki azbestu można było zobaczyć w warstwie służącej do wyrównania terenu. Na dowód mieszkańcy zrobili dokumentację zdjęciową. Będzie ona niedługo tylko papierowym dowodem, ponieważ inwestor przystąpił już do wylewania betonu. Została nim już pokryta połowa placu. Co ciekawe, ciężkie samochody z betonem, w ogóle nie powinny dotrzeć na budowę. Prowadzi do niej droga, na której stoi znak zakazujący wjazdu pojazdom o ciężarze powyżej 3 ton. Za złamanie przepisu kierowca został jednak jedynie upomniany.

Jeszcze kilka gruszek betonu i plac będzie gotowy do montażu klatek. Ich elementy są już na miejscu. Pierwszy transport przyjechał 4 lipca, kolejny w miniony piątek. Zresztą nie można wykluczyć, że pod osłoną nocy przyjadą także klatki ze zwierzętami.

Władze gminy nie chcą dopuścić do inwestycji. Mogą się jednak jej przeciwstawić działając zgodnie z prawem. Tymczasem wszelkie procedury są przewlekłe i trudno wygrać z tym, kto to prawo obchodzi.

Rodzi się pytanie, na jakiej podstawie inwestor rozpoczął prace? Jest faktem, że otrzymał pozwolenie na rozbiórkę. Nie było w nim jednak mowy o rozbieraniu pokrytego azbestem dachu.

Zawiadomienie o nielegalnej rozbiórce azbestu trafiło do Powiatowego Inspektora Nadzoru Budowlanego w Pyrzycach. Ten potwierdził, że wykonawca prac nie dopełnił obowiązku. Brak zgłoszenia jest jednak tylko wykroczeniem i podlega ukaraniu mandatem. Istotniejsze jest stwierdzenie, czy ów azbest został zutylizowany, a na tę okoliczność wykonawca prac dysponuje dokumentem potwierdzającym utylizację. Swoją drogą to ciekawe, co ma większą moc: papier czy fakty w postaci odłamków azbestu znajdowane w gruzie.

Rodzi się też pytanie, na jakiej podstawie inwestor rozpoczął wylewanie betonu. W dniu 13 czerwca zgłosił w Wydziale Architektury i Budownictwa w starostwie prace nie wymagające pozwolenia na budowę. Urząd nie zdążył się nawet ustosunkować do zgłoszenia, bo ma na to 30 dni, a  prace się rozpoczęły. Inspektor uznał je za samowolę. Przygotował w tej sprawie pismo. Co jednak będzie, kiedy inwestor je zlekceważy?

Wójt Przelewic Marek Kibała złożył nawet doniesienie do  Prokuratury Rejonowej w Pyrzycach. Czy jednak te wszystkie działania powstrzymają budowę dziką budowę?

Andrzej ŁAPKIEWICZ


 

Norki obok Ogrodu Dendrologicznego

24Kurier.pl - Norki obok Ogrodu Dendrologicznego

Przelewice. Mieszkańcy Przelewic protestują przeciwko planom hodowli norek w ich miejscowości, w bezpośrednim sąsiedztwie Ogrodu Dendrologicznego. Oczekują od wójta i Rady Gminy powstrzymania inwestora. Wójt Marek Kibała zapowiada, że znajdzie na to sposób.

Przedsiębiorca z Danii kupił od gminy na przetargu budynki wraz z przyległym terenem w sąsiedztwie Ogrodu Dendrologicznego. W swoim kraju zajmuje się hodowlą norek. Teraz podobną działalność zamierza uruchomić w Polsce. Prawdopodobnie jest to typowa „ucieczka do przodu", gdyż w perspektywie kilku lat prawo duńskie nakazuje wygaszanie tego typu hodowli. Przed kilkoma dniami duński inwestor wystąpił do gminy o wydanie warunków zabudowy. Zgłoszone przedsięwzięcie nosi nazwę „Chów norki w ilości do 10 tysięcy sztuk". Przy tego typu inwestycji nie trzeba przedkładać decyzji środowiskowej. Polskie prawo nakazuje sporządzenie takiej opinii tylko w przypadku hodowli powyżej 40 tys. sztuk.

Hodowca planuje ulokowanie norek w zaadaptowanych na ten cel budynkach oraz dobudowanie klatek na zewnątrz.

Przeciwko planom inwestora z Danii zaprotestowali mieszkańcy. W Gminnym Centrum Kultury zorganizowano spotkanie, na które przyszło kilkadziesiąt osób. Inwestora reprezentował jego pełnomocnik z Polski. Uczestników spotkania nie przekonały argumenty, że podobna ferma istnieje w Danii od lat i podobno nie wydziela odoru. Zresztą, mieszkańcy boją się nie tylko fetoru. Przeraża ich również perspektywa ucieczki norek i zagrożenia z ich strony dla zwierząt gospodarskich oraz dziko żyjących zwierząt wodnych i lądowych. Boją się zwiększenia populacji szczurów i myszy ze względu na dużą ilość odchodów oraz padlinę używaną w karmieniu tych zwierząt. Podkreślają, że bliskość fermy od Ogrodu Dendrologicznego może zniechęcić ludzi do jego odwiedzania. Z oporem mieszkańców solidaryzuje się wójt gminy.

- Nie możemy pozwolić na to, by w Przelewicach, gminie ekologicznej i turystycznej, z przepięknym Ogrodem Dendrologicznym, położonej w obszarze Natura 2000 powstało takie przedsięwzięcie - mówi wójt Marek Kibała.

Władze gminy podejmą próbę zaradzenia zagrożeniom już w najbliższy wtorek. Do porządku obrad sesji Rady Gminy zostanie wprowadzony projekt uchwały w sprawie sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego dla Przelewic. Znajdą się tam obostrzenia w postaci zakazu hodowli na tym terenie zwierząt futerkowych. Od momentu podjęcia uchwały, plan powinien być gotowy po ok. 9 miesiącach.

 

Niewykluczone, że potencjalny inwestor będzie odwoływał się od takich decyzji. Atutem gminy w sporze jest jednak fakt, iż podejmie uchwałę jeszcze przed wydaniem inwestorowi warunków zabudowy.

Projekt budowy fermy norek w Przelewicach w bezpośrednim sąsiedztwie Ogrodu Dendrologicznego pokazuje słabość rozwiązań prawnych funkcjonujących w naszym kraju tak na szczeblu gminnym, jak i centralnym. Brak planów przestrzennego zagospodarowania, a jest to powszechna bolączka naszych gmin stanowi furtkę do wszelkiego typu samowoli. Z kolei liberalne przepisy w zakresie opiniowania oddziaływania na środowisko naturalne pozwalają na wprowadzanie niebezpiecznych dla tego środowiska inwestycji stopniowo, przez lekko uchylone drzwi.

 

Andrzej ŁAPKIEWICZ


Jedyny taki bieg…

2013-06-24

 Od roku 1987 z inicjatywy MKOl-owskiej Komisji „Sport dla wszystkich” poszczególne komitety narodowe na swoim terytorium przeprowadzają tzw. „Biegi Dnia Olimpijskiego”. Tradycyjnie już bieg rozgrywany jest przy dużym wsparciu ze strony firmy McDonalds Polska.

Imprezy z cyklu "dnia olimpijskiego", upamiętniające powstanie (23 czerwca 1894 w Paryżu) Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego, organizowane są w tygodniu 17-24 czerwca każdego roku. W roku bieżącym (kiedy ustalono, że u nas Bieg odbędzie się w piątek, 21 czerwca) PKOl rolę gospodarza polskiej edycji Biegu powierzył Przelewicom – niewielkiej gminie na Pomorzu Zachodnim. Decyzję poprzedziło wystąpienie miejscowych władz, wsparte opinią Zachodniopomorskiej Rady Olimpijskiej.

Od razu wypada stwierdzić, że trudno było o lepszy wybór. Potwierdziło się to na miejscu. Znakomita, bo unikatowa lokalizacja imprezy – na terenie pięknego Ogrodu Dendrologicznego, czytelnie wytyczone trasy, piękna scenografia i uroczysta oprawa całości, wreszcie – wspaniała, sportowa atmosfera wydarzenia – wszystko to złożyło się na sukces przedsięwzięcia.

Gospodarzy – wójta Przelewic Marka Kibały i starosty powiatu pyrzyckiego – Wiktora Tołoczki nie zawiedli olimpijczycy i paraolimpijczycy. Zjechało ich na miejsce ok. dwudziestki, a reprezentowali kilka pokoleń polskiego sportu – od kolarza Wojciecha Matusiaka, pływaka Władysława Wojtakajtisa judoki Mariana Tałaja czy szczypiornisty Janusza Brzozowskiego – po wioślarza Tomasza Kucharskiego, siatkarkę Marię Liktoras i wioślarza Marka Kolbowicza. W gronie paraolimpijczyków brylował zwłaszcza znakomity sztangista Ryszard Fornalczyk.

Przedsmak gościnności i poważnego potraktowania imprezy przez jej gospodarzy mieliśmy już w czwartek. Był regionalny konkurs wiedzy olimpijskiej, pokazowy mecz siatkówki i sesja popularno-naukowa w Gminnym Centrum Kultury. Wieczorem z kolei w pałacu Ogrodu Dendrologicznego z ciekawym montażem słowno-muzycznym zaprezentowali się uczniowie przelewickiego gimnazjum. Było nawiązanie do 150. rocznicy urodzin Pierre’a de Coubertina, były „olimpijskie” wiersze T. Kubiaka i K. Zuchory oraz starannie dobrana do nich oprawa muzyczna. W roli moderatorów spotkania doskonale sprawdzili się Jerzy Goclik – nzuczyciej i działacz sportowy z Pyrzyc i czuwający non stop nad całością szef Zachodniopomorskiej Rady Olimpijskiej – Stanisław Kopeć ze Stargardu Szczecińskiego.

W piątek już od rana Przelewice żyły Biegiem. Parking przed Ogrodem Dendrologicznym błyskawicznie zapełnił się autokarami z młodzieżą przybywającą nie tylko z okolicznych miejscowości (jak zawsze przy takich okazjach, podobnie jak na Piknikach Olimpijskich w stolicy, widoczne były zwłaszcza ekipy z Kalisza Pomorskiego, Pyrzyc czy Krzywina). Kiedy ogłoszono, że łącznie do udziału w Biegu zgłosiło się ponad 1.100 osób – wiadomo było, że będzie to impreza udana. Były jeszcze – powitanie przez wójta i starostę i okolicznościowe wystąpienie wicemarszałek województwa Anny Mieczkowskiej i… można było zaczynać.

Najpierw – biegi na 600 m dla uczniów klas I-III szkól podstawowych, potem nieco dłuższe dla starszych, wreszcie – prawdziwe bieganie dla dorosłych oraz… VIP-ów. Nie obyło się również bez rywalizacji niepełnosprawnych. Każdy bieg to ogromne emocje, ambitna walka z rywalami i samym sobą, wreszcie – na mecie – brawa od kibiców, puchary i nagrody rzeczowe dla najlepszych, a okolicznościowe koszulki i dyplomy z podpisem szefa MKOl – dla wszystkich uczestników. Oczywiście, byli w tej rywalizacji lepsi i słabsi, ale przesłanie jakie od lat towarzyszy „Biegom Dnia Olimpijskiego” jest proste – jeśli wystartowałeś i dotarłeś do mety – masz prawo czuć się zwycięzcą. I tak było właśnie w Przelewicach. Jeszcze raz wielkie brawa dla gospodarzy za naprawdę wspaniałą imprezę. Podziękowania należą się także wszystkim firmom i instytucjom, które ich wsparły. Trzeba się też cieszyć ze znakomitej frekwencji olimpijczyków, którzy tego dnia niezwykle pracowicie rozdawali autografy i fotografowali się z uczestnikami Biegu.

www.olimpijski.pl/baś

 

 

 

 


Podziękowanie Prezesa Polskiego Komitetu Olimpijskiego


Przelewice: Duński inwestor chce hodować norki, mieszkańcy są przeciw

Hodowla ma powstać niedaleko ogrodu dendrologicznego - perły Przelewic i regionu.

Fot.: Wioletta Mordasiewicz

Hodowla ma powstać niedaleko ogrodu dendrologicznego - perły Przelewic i regionu.

 Gmina odrzuciła wniosek o wydanie warunków zabudowy terenu, na którym duński inwestor chce budować fermę norek. Ale po kilku dniach wpłynął kolejny. Urzędnicy go teraz analizują. Mieszkańców zbulwersowały buldożery, które w Boże Ciało wjechały na teren planowanej fermy norek.

- To bezczelność! - komentują okoliczni mieszkańcy. - Ludzie do kościoła szli, a tam zwożono ciężki sprzęt. On przygotowuje się do rozbiórki zabudowań. W ogóle się z nikim nie liczy.

Duński inwestor chce otworzyć hodowlę norek w sąsiedztwie ogrodu dendrologicznego. Gmina wniosek inwestora o wydanie warunków zabudowy pozostawiła bez rozpatrzenia.

- Do 27 maja nie wpłynęły do naszego urzędu dokumenty, o które wnioskodawca miał uzupełnić - informuje Janusz Wójtowicz, sekretarz gminy Przelewice. - W związku z tym wniosek jako niekompletny pozostał bez rozpoznania.

Mieszkańcy Przelewic uważnie śledzą rozwój wydarzeń, związanych z niechcianą przez nich hodowlą. W protest zaangażowani są nawet najmłodsi mieszkańcy tej miejscowości.

- Nie chcemy tej fermy, bo będzie śmierdziało - mówi Bartosz Lubecki, nastolatek z Przelewic.

- Moje dziecko ma astmę, jak jeszcze ten smród będzie, to z jego zdrowiem będzie kiepsko - martwi się Aleksandra Białek z Przelewic.

Rozwój wypadków uważnie śledzą członkowie stowarzyszenia Przelewice - Wspólna Sprawa. Powstało po to, by zapobiec powstaniu uciążliwej hodowli.

- Wniosek o warunki zabudowy został przez gminę odrzucony, ale duński inwestor złożył nowy - ubolewa Magda Soska ze stowarzyszenia. - Cała nasza nadzieja w planie zagospodarowania przestrzennego, który może zablokować taką hodowlę.

Gmina w ekspresowym tempie przeprowadziła konkurs ofert na wykonanie projektu takiego planu. Z 5 zaproszonych do współpracy firm architektonicznych, odpowiedziały 3.

- W poniedziałek, 3 czerwca podpisujemy umowę z wykonawcą - mówi Janusz Wójtowicz, sekretarz gminy. - Na uchwalenie planu z zakazem lokalizacji w gminie fermy norek mamy 9 miesięcy.
Urzędnicy z Przelewic potwierdzają, że teraz duńska firma złożyła wniosek o wydanie warunków zabudowy terenu przy ogrodzie dendrologicznym. Wniosek jest obszerniejszy niż wcześniej. Ale już zauważono w nim braki formalne. Wiele wskazuje na to, że inwestor znowu zostanie wezwany do ich uzupełnienia. Będzie miał na to 7 dni.

- Niech te procedury ciągną się w nieskończoność - komentują przelewiczanie.
 

Wioletta Mordasiewicz
wioletta.mordasiewicz@mediaregionalne.pl
91 57847 28
 
Źródło: http://www.strefabiznesu.gp24.pl/artykul/przelewice-dunski-inwestor-chce-hodowac-norki-mieszkancy-sa-przeciw

 

 


Karnawałowy Nordic Walking 2013

Kolejny już raz miłośnicy Nordic Walking uczestniczyli w karnawałowym rajdzie. Tym razem trasy wiodły po urokliwej miejscowości Przelewice i Ogrodzie Dendrologicznym. W sobotę 9 lutego 2013 r. na chętnych, ubranych w „karnawałowe kreacje” (ok.70 osób), na Barlineckim rynku czekał autokar, którym dojechaliśmy do Przelewic.

Wśród uczestników rajdu prócz Barlinian, także uczniów z SP. 1, byli mieszkańcy Wiewiórek, Mostkowa, Brzeska, Stargardu Szczecińskiego  i oczywiście Przelewic. Rajd wpisany jest w cykl imprez „Cztery pory roku z Nordic Walking”. Na tarasie ogrodowym pałacu przelewickiego Katarzyna Mielcarek poprowadziła rozgrzewkę w karnawałowym rytmie samby. Na rozgrzewce spotkaliśmy się z Dyrektor Ogrodu Dendrologicznego w Przelewicach Marią Jolantą Syczewską. Następnie uczestnicy ruszyli na trasy. Grupa, którą poprowadził Piotr Rosenkiewicz z SP. 1  ruszyła na trasę o bystrej nazwie „Strzała” prowadzącej z Przelewic do Kłodzina (i z powrotem) - trasa wahadłowa. Rajdowcy przeszli łącznie ok. 6 km.

Drugą grupę, po trasie wyznaczonej w ogrodzie o długości 3,7 km zwaną „Trasą Tysiąca Barw”, poprowadziła Pani Kasia. Trzeba przypomnieć, że w Przelewicach, w październiku ubiegłego roku odbyło się uroczyste otwarcie trzech tras Nordic Walking, które powstały pod patronatem Europejskiej Stolicy NW, czyli Barlinka. A obecnie mieliśmy przyjemność poznawać uroki właśnie dwóch z nich. Następnie po zakończeniu rajdu, zwiedziliśmy pałac i również kościół, pw. Matki Bożej Królowej Polski, zbudowany z kamienia narzutowego w drugiej połowie XIII wieku. W jego wnętrzu podziwialiśmy odnowiony ołtarz ambonalny z I połowy XVIII wieku , świetnie zachowaną amporę i freski na suficie.

Następnie udaliśmy się do Gminnego Centrum Kultury, położonego tuż przy kościele. Jest to nowo wyremontowany budynek, którego otwarcie miało miejsce 11 maja 2012 r. Gospodynią obiektu jest Pani Anna Roman. Tam po odpoczynku i ciepłym posiłku  Krzysztof Kłosowicz i Katarzyna Mielcarek z CIT poprowadzili karnawałowa zabawę i wiele konkursów. Był „taniec z gwiazdami”, taniec na gazecie , „męskie gwizdanie” ale najwięcej emocji wzbudził konkurs na strój karnawałowy. Komisja po wysłuchaniu prezentacji poszczególnych postaci i burzliwych obradach wyłoniła zwycięzców. W grupie starszej kolejne miejsca zajęli: „kolorowy błazen” tj. Bolesław Karpiński, „kwaśna mandarynka” tj. Mieczysława Kruzel i „narzeczona awatara” tj. Jolanta Karasińska otrzymując jednocześnie nagrodę publiczności. W grupie młodszej wygrały „kotki, miałczki i kiciusie z grupy SP 1. Były oczywiście  karnawałowe węże i tańce . W świetnych nastrojach, wracaliśmy do Barlinka i czekamy na kolejne rajdy.

G.P – PTTK Barlineckie Bobrusie.
 
 foto:Jurek Wawrzyniak

 


"Głos Szczeciński" z dnia  14 grudnia 2012 r.:


"Strażak" grudzień 2012

 

 


Serwis Głosu Szczecińskiego www.gs24.pl - dodano: 30 lipca 2012, 22:15 Autor: mdr

Piękne dziewczyny z "specgrupy" bojowej OSP Przelewice

Festyn Sołecki w Ślazowie. Gwiazdą programu są strażacy z OSP Przelewice. Przyjechali w swoim najnowszym wozie bojowym, ratowniczo- gaśniczym, mercedesie benz Axor 1833 A. Są też dziewczęta z drużyny kobiecej, która wzbudza podziw nie tylko mężczyzn.

Więcej na stronie:  http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120730/CHOSZCZNO/120739947


 

 


 

 


"Kurier Szczeciński"  z dnia 17 maja 2012 r. str. 10

Gminne Centrum Kultury po remoncie

Duży projekt w małej gminie

PRZELEWICE. Mieszkańcy mogą już korzystać z gruntownie odnowionego Gminnego Centrum Kultury.

Za nieco ponad 1,1 mln zł odremontowano dawny Gminny Ośrodek Kultury. Gmina pozyskała dofinansowanie w wys. 922 tys. zł z Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Zachodniopomorskiego. Na terenie budynku wykonano roboty w części rozbiórkowe i pełny zakres robót ogólnobudowlanych. Obiekt wyposażony został w sprzęt nagłaśniający i meble. Adaptacja objęła również sanitariaty (z dostosowaniem dla osób niepełnosprawnych) oraz pomieszczenia socjalne: gospodarcze i funkcjonalnie związane z salą widowiskową. Dokonano także przebudowy wszystkich instalacji tj. wodno-kanalizacyjnej i centralnego ogrzewania, elektrycznej i gazowej.

Budynek pochodzi sprzed 1945 r. Dawniej był tu Gminny Ośrodek Kultury. W latach 80. na terenie GOK-u działały: zespół śpiewaczy, prowadzony przez pana Bernarda Skalskiego, koło fotograficzne, a także wyświetlane były filmy i odbywała się nauka gry na instrumentach. W 1986 r. GOK został zniszczony w wyniku pożaru, a w latach 2004-2009 dzierżawiły go prywatne osoby. W nowo powstałym centrum prowadzona będzie działalność kulturalno-artystyczna i rozrywkowa.
(a)

Fot. UG Przelewice
Podpis:
Andrzej Łapkiewicz

 


 

Całość tekstu - do pobrania

 


Zachodniopomorski Lider Ekologii   18.05.2012

Ponad milion złotych Wojewódzki Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Szczecinie przekazał Liderom Ekologii w regionie. Pieniądze trafiły do gmin, wybranych przez komisję konkursową. Zdaniem Funduszu to właśnie zwycięska 12 przyczynia się do ochrony środowiska.

Więcej informacji na stronie:

http://komunalny.pl/index.php?name=article&op=show&id=10662

 


 

Przelewice z certyfikatem "Zachodniopomorska Wieś Turystyczna" 

sobota, 14 maja 2011 07:20

9 maja w Urzędzie Marszałkowskim w Szczecinie podsumowano I edycję Konkursu "Zachodniopomorska Wieś Turystyczna". Konkurs organizowany przez Marszałka Województwa Zachodniopomorskiego oraz Prezesa Zachodniopomorskiej Regionalnej Organizacji Turystycznej miał na celu wyłonienie najbardziej interesujących pod względem turystyki wsi w naszym województwie.

Więcej informacji stronie:

http://www.pyrzyckie24.pl/index.php?option=com_content&view=section&layout=blog&id=6&Itemid=76&limitstart=11


Przelewickie Dni Folwarku

Folwark przy Ogrodzie Dendrologicznym w Przelewicach był miejscem, gdzie w sobotę 7. maja, odbyły się IV Przelewickie Dni Folwarku. Pogoda sprawiła, że brało w nich udział wiele osób. Nie zabrakło m.in. mieszkańców Barlinka. Świętowaniu towarzyszyły występy artystyczne.

Image foto

Dla chętnych zorganizowano turniej gry w szachy, przy którym udzielali się członkowie Klubu Szachowego Lasker z Barlinka. Grali i organizowali zmagania. Można było zagrać w tenisa stołowego. Postrzelać z wiatrówki. Goście z niemieckiej miejscowości Woldeg, prezentowali się w konnej woltyżerce. Dla smakoszy były degustacje regionalnych potraw, w tym ciast i miodów. Nie zabrakło chleba ze smalcem i ogórkiem. Dla najmłodszych było wesołe miasteczko. Swoje stoisko mieli żołnierze ze Stargardu, którzy zachęcali w ten sposób do wstąpienia w ich szeregi. W oranżerii można było obejrzeć specjalnie na ten czas przygotowaną ekspozycję. Swoje podwoje otworzył Park Dendrologiczny. Sprzedawano rośliny ozdobne. Nie zabrakło loterii fantowej. Dla najwytrwalszych wystąpił zespół muzyczny „Skaner”. Spotkanie zakończyła dyskoteka.
Js

Źródło: http://www.barlinek24.pl//index.php


 

Otwarto Oranżerię 

czwartek, 21 kwietnia 2011

[foto by: Starostwo Powiatowe]

W ubiegłym tygodniu uroczyście otwarto oranżerię przy Ogrodzie Dendrologicznym w Przelewicach.  Wnętrze zostało wyremontowane oraz wyposażone w ponad 200 odmian roslin środziemnomorskich a także elementy małej architektury.

Więcej informacji na stronie:

http://www.pyrzyckie24.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=483:otwarto-oraneri&catid=44:aktualnoci&Itemid=76

 


"Głos Szczeciński" z dnia 07 maja 2010 r.:

 

       

 

 


"Głos Szczeciński" z dnia  11 maja 2009 r.:

 


 

 

 


 

 

 

 

 

 


 


"EUROPOMERANIA" NR  5-6/2006:



Przelewickie perły str. 20 -  MERKURISZ ZACHODNIOPOMORSKI NR2(9) LUTY 2006

http://www.arch.um-zachodniopomorskie.pl/zalaczniki/m9.pdf

 

 

 


"Gazeta Wyborcza" z dnia 22.04.2006 r.


  

 

 

 


MERKURIUSZ ZACHODNIOPOMORSKI nr 1 (8), styczeń 2006 Samorząd gminny
Od centrum do świetlicy str.11  - http://www.arch.um-zachodniopomorskie.pl/zalaczniki/m8.pdf

 


  

 

  

 



Gazeta.pl Kraj - inormacje z regionów 2004-05-27

Przelewice. Dar z Niemiec

O parę czarnych łabędzi wzbogacił się w czwartek Ogród Dendrologiczny w Przelewicach. To podarunek od zoo w Ueckermünde Łabędzie przywiózł w czwartek swoim autem sam dyrektor zoo w Ueckermünde Helge Zabka. Para bardzo szybko zadomowiła się w stawie przelewickiego ogrodu dendrologicznego. Tylko jego dotychczasowi mieszkańcy - białe łabędzie - patrzyli na przybyszów spode łba.

- Czarne łabędzie to w Polsce rzadkość - mówi Maria Syczewska, dyrektor przelewickiego ogrodu. - Naturalnie występują w Australii, choć te akurat urodziły się w Niemczech...

 


Korzystanie z serwisu oznacza zgodę na wykorzystywanie plików cookie, z których niektóre mogą być już zapisane w folderze przeglądarki. Nie pokazuj więcej tego powiadomienia